WITAMY SERDECZNIE NA STRONIE KOMITETU PiS OCHOTA

wtorek, 24 marca 2015

Reduta Ordona pod zabudowę. Społecznicy protestują

"Apelujemy o podjęcie decyzji, która uwolni Redutę Ordona od groźby zabudowy, co jest jednoznaczne z jej unicestwieniem" - piszą społecznicy walczący o zachowanie tego miejsca. Od weekendu będą zbierać podpisy pod petycją.

- Adresatem apelu są władze Rzeczpospolitej Polskiej: prezydent, premier, parlament. Zbiórkę podpisów zorganizujemy w całym kraju. Będziemy stać na ulicach, w ruchliwych punktach i prosić przechodniów o poparcie - zapowiada Hanna Pilcicka, prezeska oddziału warszawskiego Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich (SNAP), zarazem członkini Komitetu Zachowania Reduty Ordona.

Archeolodzy z koparką

O tym miejscu od kilku dni znów jest głośno. Na jedną z prywatnych działek przy ul. Na Bateryjce, położoną w rejonie słynnej fortyfikacji z czasów powstania listopadowego, wjechała koparka. Potężną łyżką zaczęła zdzierać wierzchnią warstwę ziemi. Alarm podnieśli broniący reduty społecznicy. Według nich jest duże prawdopodobieństwo, że leżą tu szczątki poległych 184 lata temu żołnierzy i mogło dojść do ich profanacji. Okazało się, że roboty z użyciem ciężkiego sprzętu były wstępem do wykopalisk, którymi na zlecenie właściciela działki - firmy Dynamic Development - kieruje archeolog Andrzej Jaskuła. Zgodę wydał stołeczny konserwator zabytków. On też zaakceptował usunięcie mechaniczne "zalegającej na działce warstwy śmietnikowo-gruzowej".

Widok koparki w tym miejscu wywołał jednak negatywne reakcje. Czy doszło do profanacji ludzkich kości? - W trakcie obecnych badań nie natrafiono na żadne elementy związane z Redutą Ordona - uspokaja Katarzyna Miłko z biura konserwatora. - Archeolodzy do tej pory odsłonili jedynie pozostałości nieistniejącej obecnie przedwojennej zabudowy, ściany piwnic oraz pomieszczenia wypełnione gruzem. Przedstawiciele stołecznego konserwatora zabytków sprawują nadzór nad przebiegiem badań.

W tej chwili wykopaliska prowadzone są głównie ręcznie. Ślady reduty mogą się znajdować głębiej. Po zakończeniu badań właściciel działki zamierza postawić na niej blok mieszkalny. Inwestycję planuje rozpocząć jeszcze w tym roku, choć do tej pory nie zdobył pozwolenia na budowę.

Odnaleziony szaniec

Rozsławiona wierszem Mickiewicza Reduta Ordona była usypanym z ziemi szańcem. Stanowiła fragment zewnętrznego pasa obrony Warszawy w powstaniu listopadowym. Jego załogą byli piechurzy pod dowództwem majora Ignacego Dobrzelewskiego i garstka artylerzystów z porucznikiem Julianem Ordonem. W sumie nie więcej niż 200 żołnierzy uzbrojonych w sześć dział. Nacierający na miasto Rosjanie w sile kilku tysięcy ludzi i 400 armat zaatakowali szaniec 6 września 1831 r. Kiedy wdarli się do reduty, wybuchła amunicja. Zginęło 600 Rosjan i 150 Polaków.

Długo uważano, że słynna fortyfikacja znajdowała się przy ul. Mszczonowskiej na Woli, ale od dziesięciu lat historycy i varsavianiści wskazują teren przy ul. Na Bateryjce, między rondem Zesłańców Syberyjskich a Blue City, już w granicach Ochoty. Potwierdziły to wykopaliska przeprowadzone tu w 2013 r. na działce hiszpańskiej firmy deweloperskiej Tremon. Naukowcy odnaleźli wtedy fosę reduty, podstawę jej wału, majdan, wilcze doły. Wydobyli ponad 120 szkieletów i 2,5 tys. przedmiotów, m.in. elementów uzbrojenia. Miejsce, na którym obecnie pracują archeolodzy, leży w sąsiedztwie tamtej działki.

Teren Reduty Ordona podzielony jest dziś na parcele pod zabudowę. Część należy do miasta, część ma prywatnych właścicieli. Obowiązujący od 2008 r. plan miejscowy dopuszcza wypełnienie działek budynkami do ośmiu kondygnacji. Przewiduje też pozostawienie od strony al. Bohaterów Września miejskiego placu z pomnikiem oraz wyznacza strefę ochrony archeologicznej. Dlatego każdą inwestycję przy ul. Na Bateryjce muszą poprzedzić wykopaliska.

Obrońcom reduty to nie wystarcza. Apelują o objęcie ochroną całego jej obszaru i przekształcenie w przestrzeń publiczną. - Można wykupić grunt od deweloperów, zaoferować im działki zamienne albo nakłonić ich do stworzenia takiej zabudowy, która pozwoli zachować pozostałości reduty - uważa Hanna Pilcicka.

Wojewódzki konserwator zabytków uruchomił procedurę wpisu Reduty Ordona do rejestru.

Źródło: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,17599211,Reduta_Ordona_pod_zabudowe__Spolecznicy_protestuja.html#ixzz3VG0HhlKf