WITAMY SERDECZNIE NA STRONIE KOMITETU PiS OCHOTA

piątek, 14 listopada 2014

Koncert poświęcony życiu i twórczości Serga Gainsbourga

20 listopada godz. 20.00 czwartek
OPPA ‘2014
HOMMAGE A SERGE GAINSBOURG

Koncert poświęcony życiu i twórczości Serga Gainsbourga- jednego z najbardziej kontrowersyjnych twórców piosenki francuskiej, skandalisty i promotora rewolucji seksualnej przełomu lat 60. i 70., zmarłego w 1991 roku w Paryżu.

Wystąpią: Katarzyna Kucharzewska, Dominika Świątek, Piotr Bakal, René Koelblen i Stanisław Waszak. Akompaniuje zespół pod kierownictwem Andrzeja Perkmana.

Scenariusz i reżyseria: René Koelblen, tekst biograficzny o Gainsbourgu czyta Krystyna Czubówna.

Bilety: 20zł przedsprzedaż  | 25 zł w dniu koncertu

Ośrodek Kultury Ochoty, ul. Grójecka 75
Źródło: www.oko.com.pl
Czytaj dalej »

czwartek, 13 listopada 2014

MÓJ RAKOWIEC. ODC. 19. Dzieciaki, których już nie ma - Nowa Ochota, listopad

Z Anią W. chodziliśmy w podstawówce do jednej klasy. Była pszenną blondynką o długich, zawsze rozpuszczonych włosach. Bardzo poważna, sumienna - wzorowa uczennica. Najlepiej czytała w całej klasie. Zawsze gdy był do przeczytania jakiś tekst z podręcznika nauczyciele wybierali ją do roli lektora. Kiedy zdaliśmy do "Kołłątaja" znaleźliśmy się w równoległych klasach. Ania zakochała się bez pamięci w chłopaku ze starszej klasy. Codziennie podczas przerw spacerowali trzymając się za ręce. Idylla nie trwała długo, późną jesienią chłopak z nią zerwał. Ania po powrocie do domu ze szkoły odkręciła gaz. Nie udało się jej uratować, rodzice za późno wrócili z pracy. Miała 15 lat.
Jurek K. był dobrze wyrośniętym, pucułowatym, wiecznie strojącym sobie żarty chłopcem. Też chodził do tej samej klasy co Ania i ja w "10-tce". Pochodził z dobrego domu. Nikt nie spodziewał się, że zejdzie na złą drogę. Niedługo po maturach wszyscy zobaczyli w Dzienniku Telewizyjnym list gończy ze zdjęciem Jurka przebranego w mundur milicjanta. Poszukiwano go za rozboje, napady i kradzieże. Po wyjściu z więzienia tłumaczył się, że to, co było to błędy młodości, chciał się ustatkować, znalazł
dziewczynę, miał się żenić. Nie zdążył. Miał 30 lat. Marek Krawczyk był jednym z tych z najbliższego mi grona dzieciaków z Rakowca. Trochę młodszy,jego starszy brat Jacek chodził ze mną, z Anią i Jurkiem też do tej samej klasy.  Marek przeszedł tę samą drogę, tzn. "10-tka", a później dołączył do Jacka i do mnie w Kołłątaju. Razem byliśmy w harcerstwie (210 WDHiZ), zaczynaliśmy w jednym zastępie, razem jeździliśmy na obozy, rajdy, biwaki, zimowiska. Razem spędzaliśmy czas, chodziliśmy do kina, "na miasto", do kawiarni, razem z nim i innymi dzieciakami budowaliśmy ukryte wśród bujnej roślinności szałasy w szkółce SGGW-u, o której pisałem w sierpniu. Marek zaszedł najdalej ze wszystkich najbliższych mi dzieciaków z Rakowca. Działał głęboko zaangażany w podziemiu, w stanie wojennym aresztowany - wpadł głupio kiedy niósł przez Park-mauzoleum plecak pełen bibuły. Był wydawcą, stworzył Towarzystwo Opieki nad Archiwum Instytutu Literackiego w Paryżu, był doradcą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, był członkiem wielu stowarzyszeń i fundacji wydawniczych. Nie sposób wymienić tutaj całego spectrum działalności Marka. Przed odejściem stał na czele Rady Programowej TVP. Odszedł niedawno, w 2012 roku w dniu swoich 56-tych urodzin i imienin. Serce nie wytrzymało.

Andrzej Jegliński

Czytaj dalej »

PAN LEOŚ Z UL. GRÓJECKIEJ - NOWA OCHOTA, LISTOPAD

Panie redaktorze! Panie redktorze! - Pan Leoś machając kapeluszem zaskoczył mnie na zakupach w Hali Banacha.
- A dzień dobry panie Leosiu Miło pana widzieć...
- Panie redaktorze - sprawę mam. Pan Leoś spoważniał i spojrzał mi głęboko w oczy.
- Tak? Czy coś się stało?
- Stało się, stało! I trwa od ośmiu lat, diabli ją nadali! Ta HGW tyle już rządzi, że wszystkie ludzie dosyć już jej mają! Panie redaktorze my musimy musowo wygrać wybory!
A Sasin na prezydenta - niech mu ludziska głosami sypną. Ten Sasin to mi wygląda na porządnego i rozsądnego faceta, nie tak panie redaktorze?
- Oczywiście i zna się na tej robocie...
- Wiem, wiem, przecież pracował w Urzędzie Miasta u boku śp. Lecha Kaczyńskiego, potem był jego ministrem, kiedy ten został prezydentem Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, był wicewojewodą mazowieckim, radnym Sejmiku, wiceburmistrzem Śródmieścia - na takiego człowieka warto oddać głos! Lepszego to my panie redaktorze nie znajdziemy, co?
Pan Leoś zamyślił się, pokiwał z zadumą głową i serdecznie, obiema rękami uścisnął moja dłoń.

Pana Leosia wysłuchał Andrzej Jegliński

Czytaj dalej »

Odkrywanie podwórek - Nowa Ochota, listopad


Podwórka Ochoty, tak zresztą jak i podwórka innych dzielnic, to temat rzeka. Stałe problemy to brak projektów zagospodarowania takich terenów oraz bardzo ograniczone, a nawet coraz bardziej redukowane środki na ich konserwację. Wydawać by się mogło, że są to tematy błahe, drugoplanowe, a ich rozwiązywanie można odsuwać w nieskończoność. Tymczasem każde takie podwóreczko, każdy placyk to ważny element klimatu naszego otoczenia, naszego samopoczucia, ale i również swoista wizytówka dzielnicy. Mało tego – ładne, cieszące oko otoczenie naszych budynków i dobrze utrzymana zieleń dokoła tych budynków to czynnik, który w pewnym stopniu wymusza zachowanie czystości i porządku. I właśnie dlatego należy dbać o te nasze podwórka, placyki, zieleńce, parki ...
Trzeba przyznać, że spora część terenów położona wzdłuż głównych ulic Ochoty legitymuje się dobrym stanem zagospodarowania i widać tu dbałość o stan zieleni i elementów małej architektury. Nieco gorzej przedstawia się stan na placykach i podwórkach położonych poza głównymi traktami dzielnicy. Względy bezpieczeństwa i nowe zwyczaje spowodowały, że część tych podwórek została zamknięta i staje się dostępna głównie dla mieszkańców budynków otaczających te tereny. A podwórka te ukrywają czasami dość ciekawe rzeczy. Często są to kapliczki, których historie sięgają czasów wojny, a czasem są to figurki i rzeźby, których przeszłość i pochodzenie nie jest powszechnie znana. Na jednym z takich podwórek, zlokalizowanym pomiędzy ulicami Joteyki i Sękocińską, można znaleźć niszczejącą figurkę dwóch misiów nad czymś, co kiedyś mogło być rodzajem fontanny. Figurka – co widać na zdjęciu – wygląda dość ciekawie i chyba warto się nią zainteresować i odremontować bo może być oryginalnym elementem małej architektury na tym terenie. Warto też spróbować dojść do tego, kiedy i przez kogo została postawiona, poznać jej historię. A może znajdzie się ktoś, kto wie coś o tej figurce więcej i zechce się tymi informacjami z nami podzielić? 
Wiemy, że w parafii św. Jakuba podjęto próbę zewidencjonowania i opisania historii kapliczek zlokalizowanych na terenie naszej dzielnicy, ale wiele innych obiektów – takich jak np. te misie - czeka jeszcze na „ujawnienie”. Spróbujemy je odkrywać i opisywać, bo jest to nie tylko element estetyki naszego otoczenia, ale również taka nasza własna, mała historia. Pozostaje także mieć nadzieję, że po wyborach coś się w tym względzie odmieni i ci nasi nowi „wybrańcy” nie skończą tylko na obietnicach, ale znajdą sposoby by zadbać o estetykę naszych podwórek – nawet tych najmniejszych.

Andrzej Kończykowski

Czytaj dalej »

Pytania Iwony - Nowa Ochota, listopad

Już wkrótce, 16 listopada odbędą się wybory samorządowe. 
Jakie nadzieje wiąże Pan/Pani z nimi ?
*
Należę do tej grupy, która wiąże z tegorocznymi wyborami duże nadzieje. Wierzę, że zakończy się na Ochocie władza koalicji PO-SLD, gdyż nie sprawdziła się ona jako skutecznie dbająca o dobro mieszkańców. Świadczy o tym choćby przeciągająca się budowa hali targowej na Banacha. Nie ruszyła zapowiadana modernizacja najważniejszego planu w dzielnicy, czyli Placu Narutowicza. Dzielnica jest brudna, co świadczy, że słabo nadzoruje się obowiązek sprzątania; i to nie tylko w rejonie targowisk.
*
Chciałabym, żeby Ochota żyła kulturalnie. Za mało jest imprez budujących więź lokalną, która według mnie, jest bardzo ważna w dzisiejszym zabieganym świecie. Ludzie potrzebują impulsu, żeby wyjść z domów i tutaj widzę miejsce na działania władz lokalnych. Mam nadzieję, że ludzie, których teraz wybierzemy, będą dbać o to, a nie tylko o swoje stołki; że będą bardziej kreatywni i energiczni.
*
Boję się, że ludzie są tak zmęczeni obietnicami, które nie były spełniane, jak na przykład wiele punktów z programu pani prezydent Gronkiewicz-Waltz, iż nie pójdą głosować. A wtedy nic się nie zmieni. Władza, nawet na poziomie dzielnicy, będzie władzą dla siebie, a nie ludzi. Przez ostatnie lata bardzo się od przeciętnego obywatela oddaliła i przestała się z nim liczyć.
*
Uważnie słucham ludzi wokół siebie, rozmawiam ze znajomymi i wiem, że zmienią się rządzący na poziomie dzielnicy i miasta. A to daje dużą nadzieję, że będzie tylko lepiej. Liczę na to, że znajdą się pieniądze na pomoc najbiedniejszym i przeżywającym kryzysy, że lepiej zacznie działać pomoc społeczna, że pieniądze z budżetu będą sprawiedliwiej dzielone.
*
Liczę na uratowanie Reduty Ordona na Ochocie. To co się teraz z nią dzieje jest kompromitacją obecnej władzy w dzielnicy.

Pytanie zadane mieszkańcom Ochoty 25.10.2014r.
Iwona Długokęcka-Tabaka

Czytaj dalej »

środa, 12 listopada 2014

Stara Ochota jak ze snu - Nowa Ochota, listopad


Ostatnio miałem sen. Śniło mi się, że wraz z moją dziewczyną mieszkamy w małym mieszkanku zlokalizowanym przy ul. Grójeckiej. Dzięki stacji metra na odrestaurowanym Placu Narutowicza do pracy docieramy w kilkadziesiąt minut. Całe szczęście, że komunikacja miejska jest darmowa, bo żyjemy dosyć skromnie. Po powrocie z pracy poszliśmy na ulicę Tarczyńską. Cudnie wygląda nasz deptak, bez samochodów, bez spalin. Nie wiadomo do której kawiarni wejść, tak duży wybór. Wybraliśmy jedną w której odbywał się koncert akustyczny dofinansowany przez nasz urząd. Ucieszył nas fakt, że dzielnica wspiera oddolne inicjatywy mieszkańców. Po miło spędzonej godzince przy kawce, postanowiliśmy pójść na spacer. Dotarliśmy do ulicy Niemcewicza. Dzięki modernizacji Alej Jerozolimskich została ona odkorkowana, znajduje się na niej dużo zieleni oraz zyskała lokalny charakter. Podczas spaceru uzgodniliśmy, że jutro odwiedzimy Park Wielkopolski, z którego nie wycina się już drzew bez potrzeby albo wybierzemy się poćwiczyć na otwarty dla mieszkańców kompleks sportowy na Skrze. Wieczorem w cieple domowego ogniska spokojnie planujemy swoją przyszłość. Na Ochocie nie ma problemów z zapisaniem dziecka do żłobka czy przedszkola, jest sieć dobrze wyposażonych przychodni, nie trzeba czekać tygodniami do lekarza specjalisty, a na wypadek problemów finansowych miłe panie z opieki społecznej zawsze są chętne do pomocy. Zatem na Ochocie mamy wzorowo prowadzoną politykę prorodzinna.
Za wszelką cenę nie chciałem się obudzić… Mam nadzieję, że ten sen jest proroczy.

Cezary Hubert Talarczyk
Kandydat do Rady Dzielnicy Ochota
Okręg Stara Ochota, miejsce nr 2


Czytaj dalej »

Konwencja wyborcza Prawa i Sprawiedliwości na Ochocie







 Kampania wyborcza ruszyła pełną parą. Rozpoczął się czas spotkań z wyborcami, prezentacji swoich programów, pomysłów na rozwiązanie problemów, poprawę sytuacji w dzielnicach i całym mieście. Prawo i Sprawiedliwość, największa i najsilniejsza partia opozycyjna, również wychodzi do obywateli. W piątek 24 października w Ośrodku Kultury Ochoty odbyła się konwencja wyborcza z udziałem kandydata PiS-u na prezydenta Warszawy pana Jacka Sasina. Gospodarzem spotkania był Karol Karski,  przewodniczący Zarządu Komitetu PiS Ochota,  europoseł. Obecni byli kandydaci do Rady Dzielnicy, Rady Warszawy i Sejmiku wojewódzkiego  oraz mieszkańcy Ochoty, którzy chcieli dowiedzieć się z tzw. pierwszej ręki, co jest priorytetem partii i jej kandydatów na wszystkie szczeble władz samorządowych.
Jako pierwszy zabrał głos pan Andrzej Kropiwnicki, obecny przewodniczący regionu Mazowsze NSZZ Solidarność, „jedynka” na listach PiS do rady miasta z naszej dzielnicy. Zwrócił uwagę na zaniedbania obecnych władz w sprawie Reduty Ordona, o czym wielokrotnie na łamach „Nowej Ochoty” pisaliśmy. Po nim krotko przemawiał pan Jerzy Wielgus, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, kandydat do sejmiku wojewódzkiego. Gościem specjalnym na konwencji był pan Kazimierz Michał Ujazdowski, dwukrotnie w poprzednich latach pełniący funkcję ministra kultury i dziedzictwa narodowego, dzisiaj poseł do Parlamentu Europejskiego. Przypomniał o potencjale duchowo-kulturowym Ochoty, o tragicznym losie jej mieszkańców w czasie powstania warszawskiego, o wkładzie w walkę z systemem komunistycznym w latach 80-tych XX wieku. W końcu na mównicę wszedł pan Jacek Sasin, na którego wystąpienie wszyscy czekali. Przypomniał wszystkim swoje hasło wyborcze : „Dobra zmiana dla Warszawy” i wychodząc od niego, uzmysłowił to, co każdy żyjący w stolicy widzi na co dzień, że miastu brakuje prawdziwego gospodarza; i to na każdym szczeblu władzy. Na szczeblu władzy dzielnicy Ochota też. Wygrana PiS zmieni tę sytuację. Nasz kandydat zadeklarował chęć kontynuacji polityki śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w przeszłości również Prezydenta Warszawy, który w centrum swoich działań zawsze stawiał człowieka.
Jacek Sasin mówił o marnotrawieniu ogromnych pieniędzy z budżetu miasta przez obecne władze, podawał przykłady cen konkretnych inwestycji. Racjonalna polityka finansowa umożliwi znalezienie w budżecie funduszy na wiele potrzeb, które dzisiaj się pomija. Pan Sasin po raz kolejny referował plan wprowadzenia darmowej komunikacji w Warszawie dla płacących tutaj podatki. Mówił też o malejących z roku na rok nakładach na kulturę i konieczności zmiany tego, gdyż kultura to dusza miasta . Miasto, jak podkreślał, to nie tylko beton i asfalt, ale przede wszystkim ludzie z ich potrzebami, planami, marzeniami i o nich trzeba dbać. Stąd potrzeba zmian i w edukacji, i w polityce zdrowotnej, i w polityce socjalnej.
Każdy potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, a nie będzie go miał, jeśli nie ma pewności, że nie pojawi się ktoś, kto zażąda od niego ogromnych opłat, np. za mieszkanie, które uważa za swoje. A stanie się tak, jeśli nie zostanie uregulowana sprawa własności gruntów, na których stoją nasze domu. Ma to stać się priorytetem Jacka Sasina – prezydenta.
Wystąpienie kilkakrotnie przerywane było brawami, co sugerowało, że program znajduje poparcie wśród wyborców. Po zakończeniu wszystkich przemówień kandydaci do Rady Dzielnicy  z każdego okręgu, a więc Starej Ochoty, Szczęśliwic i Rakowca podpisali rozpiętą na dużej tablicy Deklarację Samorządowca, będącą skrótem programu Prawa i Sprawiedliwości.
Na koniec zebrani mieli okazję osobiście porozmawiać z Jackiem Sasinem ,wymienić opinie,  zrobić pamiątkowe zdjęcia.
Miejmy nadzieję, że wybory 16 listopada rzeczywiście przyniosą „dobrą zmianę dla Warszawy” i Ochoty, ale zależy to w dużym stopniu od nas. Jeśli pójdziemy głosować i rozsądnie zagłosujemy, sami zapoczątkujemy tę dobrą zmianę.

Iwona Długokęcka-Tabaka

Czytaj dalej »

Książę Kościoła u N.M.P. Królowej Świata - Nowa Ochota, listopad


W dniach 12 i 13 października 2014 roku przybył do parafii N.M.P. Królowej Świata z wizytą kanoniczną Jego Eminencja Kazimierz Kardynał Nycz, arcybiskup Archidiecezji Warszawskiej. Program wizyty był bardzo obfity: celebra mszy św.,  spotkanie z przedstawicielami Rady Parafialnej i Rady Duszpasterskiej parafii, spotkania z grupami dziecięcymi i młodzieżowymi oraz z Kościołem Domowym. Poniedziałek 13 października był drugim dniem wizytacji kanonicznej. Był to bardzo pracowity dzień dla Jego Eminencji. Wizyty w przedszkolu, gimnazjum i szkole średniej. Ważnym elementem wizyty poniedziałkowej było udzielenie młodzieży Sakramentu Bierzmowania. Wszystkie wystąpienia Księdza Kardynała były przepojone ojcowską troską o losy Polskiego Kościoła. Wiele pracy w organizację wizyty kanonicznej wniósł proboszcz parafii N.M.P. Królowej Świata Ks. Prałat Kazimierz Sznajder wice-dziekan Dekanatu Ochockiego. Jako członek Rady Parafialnej dostąpiłem wraz z małżonką Ireną zaszczytu podziękowania Jego Eminencji za szczególną wizytę. Oto słowa podziękowania:
Wasza Eminencjo, przewielebny Księże Kardynale.
Przypadł mi w udziale zaszczyt podziękowania Waszej Eminencji za ojcowską wizytację w naszej parafii. Pełni wdzięczności dziękujemy za sprawowaną eucharystię, za wygłoszone Słowo Boże, za sakrament bierzmowania naszej młodzieży i za błogosławieństwo.
Przybyłeś własną osobą, aby wzmocnić naszą wiarę, wzmocnić więź Ojca ze swoimi dziećmi.
Twoje zawołanie biskupie brzmi: „Ex hominibus pro hominibus”, co w tłumaczeniu na język polski znaczy: „z ludu dla ludu”.
Wasza Eminencjo, głęboko wierzymy, że znów niedługo nas odwiedzisz. Z ufnością czekamy na tę wizytę, aczkolwiek zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy jedyną parafią, którą masz pod swoją opieką. Eminencjo! Niech dobry Bóg i Twój wielki patron św. Kazimierz z rodu Jagiellonów, jako wnuk zwycięzcy spod Grunwaldu mają Ciebie w swojej opiece.
Według Słowian Kazimierz oznacza wprowadzający zgodę – i niech ta zgoda panuje w naszym narodzie, bo czasy są trudne. Szczęść Boże umiłowany Kardynale.
W ramach podziękowania wręczyliśmy Jego Eminencji kryształowy puchar. Na awersie był wygrawerowany herb Księdza Kardynała, a na rewersie znalazł się okolicznościowy napis z podziękowaniami od księdza Proboszcza i całej parafii N.M.P. Królowej Świata

Edward Wojciech Markowski

Czytaj dalej »

Pobierz listopadową "Nową Ochotę"

NAJNOWSZA NOWA OCHOTA JUŻ DO POBRANIA

Czytaj dalej »

KANDYDACI PIS DO RADY DZIELNICY OCHOTA I M.ST. WARSZAWY


Czytaj dalej »

poniedziałek, 10 listopada 2014

Recital Wojtka Gęsickiego

15 listopada  2014 r. godz. 18.00 sobota
Śmiesznie  i lirycznie
recital Wojtka Gęsickiego z udziałem  Rafała Grząki - akordeon

W ramach cyklu „Wieczory bardów” Zapraszamy na recital ŚMIESZNIE I LIRYCZNIE. Bohater programu przez ponad godzinę oprowadza nas po swoim świecie. Recital jest skonstruowany po mistrzowsku zgodnie ze starymi sprawdzonymi zasadami estrady, czy teatru, więc widownia na spektaklu „oddycha”. Są w programie elementy liryczne, ale również humorystyczne, wręcz kabaretowe.

Wojtek Gęsicki - liryk i prześmiewca. Ma dystans do siebie i do świata. Od pierwszych słów powitania łapie kontakt z widownią i trzyma go do końca swoją prawdą. Jego niesamowity ciepły głos wypełnia całą przestrzeń i skupia uwagę. Jest jednym z niewielu wykonawców naszych czasów, któremu zależy na rozmowie z Widzem. Twórca wielu imprez i festiwali ogólnopolskich, zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Od ponad 20 lat na profesjonalnej scenie.

Rafał Grząka - absolwent UMFC w Warszawie w klasie jednego z najwybitniejszych wirtuozów akordeonu prof. Klaudiusza Barana. Od 2013 roku pracuje jako asystent w klasie akordeonu w UM im. F. Chopina w Warszawie jako doktor sztuk muzycznych. Ponadto absolwent Policealnego Studium Jazzu w klasie akordeonu jazzowego prowadzonej przez legendę polskiego jazzu Andrzeja Jagodzińskiego. Jest laureatem ponad 35 Międzynarodowych i Ogólnopolskich konkursów akordeonowych. Udziela się jako muzyk sesyjny w Polskim Radiu i Telewizji oraz w stacjach komercyjnych.


Bilety: 20 zł normalne |  15 zł ulgowe
Ośrodek Kultury Ochoty ul. Grójecka 75
Czytaj dalej »

niedziela, 9 listopada 2014

NOCNA ZMIANA BLUESA

NOCNA ZMIANA BLUESA
14 listopada godz. 19.00 piątek
SŁAWEK WIERZCHOLSKI  i NOCNA ZMIANA BLUESA
OCHOTA NA BLUESA

Koncert najpopularniejszej grupy bluesowej oraz promocja książki „Cały ten blues - przypadek Sławka Wierzcholskiego”  najnowszej  książki autorstwa dr Mirosława Pęczaka, socjologa i publicysty tygodnika "Polityka". Na przykładzie Sławka Wierzcholskiego analizuje fenomen bluesa w Polsce. Przystępna erudycja autora idzie w parze z lekkością narracji. Pasjonująca lektura nie tylko dla miłośników bluesa!

Najpopularniejszy polski wykonawca bluesa – Sławek Wierzcholski i stworzona przez niego Nocna Zmiana Bluesa w ciągu 30 lat nieprzerwanej działalności osiągnęli sukcesy, którymi można by obdzielić znacznie większe grono artystów!

Swe charakterystyczne brzmienie Nocna Zmiana Bluesa zawdzięcza nietypowemu (jak na grupę o charakterze bluesowym) instrumentarium. Wszyscy muzycy używają wzmacniaczy lecz grają wyłącznie na instrumentach akustycznych.

Skład zespołu:

Sławek Wierzcholski: śpiew, harmonijka ustna

Marek Dąbrowski: gitara akustyczna

Witold Jąkalski: slide guitar

Piotr Dąbrowski: akustyczna gitara basowa, śpiew

Grzegorz Minicz : perkusja

Bilety: 25 zł   przedsprzedaż | 35 zł w dniu koncertu
Ośrodek Kultury Ochoty, ul. Grójecka 75
Czytaj dalej »

piątek, 31 października 2014

Recital Lecha Dyblika

Recital Lecha Dyblika
7 listopada godz. 19.00  piątek
TOWARZYSZE,  CZAS WSTAWAĆ! Radziecki surrealizm z punktu widzenia psa.


"Towarzysze" to program rosyjskich „błatnych” pieśni, które powstały z inspiracji odesskich. Opowiadają m.in. o zmarnowanym życiu, tęsknocie, czy niewiernych kobietach. Uzupełnieniem do wykonywanych pieśni są opowieści, np. o tym jak artysta po raz pierwszy usłyszał błatnyje pieśni  w więzieniu w Rostowie nad Donem, gdzie trafił na jedną noc z powodu podobieństwa do Lochy Skripacza, oszusta poszukiwanego wtedy listem gończym.

Lech Dyblik - aktor teatralny i telewizyjny. Po ukończeniu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, został aktorem Teatru Narodowego. Znany m.in. z filmów W. Smarzowskiego: „Dom zły”, „Wesele”, „Róża”, „Drogówka”, „Pod mocnym aniołem”, czy z drugoplanowych kreacji w produkcjach takich jak "Kroll", "Ogniem i mieczem", "Zemsta".
Wystąpił także w serialach - "Boża podszewka", "Sukces", "Wiedźmin". W 2011 roku wydał płytę pt. „Bandycka dusza”, w 2012 „Dwa brzegi”.

Bilety: 25 zł normalne | 15 zł ulgowe- seniorzy oraz w ramach Karty Warszawiaka i Młodego Warszawiaka

Ośrodek Kultury Ochoty, ul. Grójecka 75

Źródło: www.oko.com.pl
Czytaj dalej »

czwartek, 30 października 2014

Klub Radnych PiS Ochota

Nazywam się Łukasz Kwaśniewski.
Mam 36 lat, żonę, dwoje dzieci i dyplom magistra prawa.
Pracuję w Urzędzie Patentowym RP. Jestem naczelnikiem Wydziału Prawnego.
Od urodzenia mieszkam na Ochocie. Tutaj chodziłem do podstawówki i ogólniaka.
Zależy mi na Ochocie, dlatego jej służę, jak mogę. Od prawie dwunastu lat jestem radnym. Jestem też przewodniczącym Klubu Radnych PiS, członkiem Komisji Oświaty, Wychowania i Sportu, Komisji Polityki Gospodarczej, Budżetu i Finansów, Komisji Rewizyjnej oraz Zespołu ds. Budżetu Partycypacyjnego w Dzielnicy Ochota m. st. Warszawy.

Andrzej Jegliński
Jestem związany z Rakowcem od wczesnego dzieciństwa (od roku 1962). Tu ukończyłem Szk. Podst. nr 10 przy ul. Jasielskiej, później uczęszczałem do L.O. im. H. Kołłataja. Mam wyższe wykształcenie. Ukończyłem Handel Zagraniczny w PSSiJO ora Prawo i Administrację na UW.
Jestem redaktorem naczelnym "Nowej Ochoty", którą założyłem wspólnie z grupą  przyjaciół z naszej dzielnicy i komitetu PiS na Ochocie. Co miesiąc mogą państwo czytać moje wspomnienia w "Moim Rakowcu".  W dzielnicowym komitecie Prawa i Sprawiedliwości pełnię funkcję sekretarza. Jestem również w zarządzie warszawskiego PiS-u. Jestem szczęśliwym dziadkiem dwóch małych urwisów - Frania i Jasia.

Jan Józef Kasprzyk 
Urodziny w 1975 r. na Ochocie w rodzinie o tradycjach niepodległościowych. Historyk, autor wielu publikacji poświęconych dziejom II RP oraz artykułów publikowanych m.in. na łamach „Naszego Dziennika” oraz audycji historycznych emitowanych w Radio Maryja i TV Trwam. Aktor Naszego Teatru. Działacz społeczny, m.in. prezes Związku Piłsudczyków, Komendant Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej, wieloletni Komendant Główny Związku Strzeleckiego i wiceprezes Instytutu Józefa Piłsudskiego Poświęconego Badaniu Najnowszej Historii Polski, organizator akcji wypoczynkowych i konkursów edukacyjnych, literackich i plastycznych dla dzieci i młodzieży. W rządzie PiS doradca i rzecznik Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Współorganizator i prowadzący obchodów rocznicowych i miesięcznych Tragedii Smoleńskiej. Radny Dzielnicy Ochota od 2002 r. W latach 2005-2006 - Przewodniczący Rady Dzielnicy, a od grudnia 2006 r. - Wiceprzewodniczący Rady. Członek Komisji Kultury, Komisji Oświaty, Wychowania i Sportu oraz Komisji Budżetu i Finansów. Członek Dzielnicowego Komitetu Opieki nad Miejscami Pamięci Narodowej. Za popularyzowanie historii Polski i krzewienie postaw patriotycznych wśród młodego pokolenia uhonorowany przez Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Zasługi.

Edward Wojciech Markowski
Wykształcenie wyższe – matematyk. Mieszkaniec Ochoty od kilku pokoleń. Wieloletni nauczyciel szkół ochockich. Radny Dzielnicy Ochota – pięć kadencji. Radny Gminy Warszawa Centrum. W latach 1993-1994 wiceprzewodniczący Rady Gminy Ochota
Zastępca naczelnika wydziału w Kuratorium Warszawskim. Dyrektor ekonomiczny oświaty na Ochocie (ZEAS). Członek Komisji ds. modernizacji Bazaru Banacha (Zieleniak), przeciwnik budowy na tym terenie budynków TBS, czyli likwidacji wielu miejsc pracy kupców. Odznaczony Medalem Świętego Stanisława przez Jego Eminencję Ks. Kazimierza Kardynała Nycza.
Czytaj dalej »

środa, 29 października 2014

CO DA SIĘ ZROBIĆ PO WYBORACH ? - Dodatek Wyborczy do Nowej Ochoty

Precyzując swoje zamierzenia i programy wyborcze można tworzyć wspaniałe, nowatorskie plany, ale można też sumiennie analizować i pytać, czego oczekują mieszkańcy dzielnicy i co będzie możliwe do realizacji. Można pytać o to, co było, jak naprawić błędy i zawiedzione oczekiwania po poprzednikach. Można i trzeba pytać radnych poprzedniej kadencji, co zrobili i czego zaniedbali, co się udało i gdzie zawiedli. Kandydatów na radnych nowej kadencji trzeba pytać o ich zamierzenia na przyszłość. Oczekujemy, że zarówno odchodzący, przechodzący jak i nowo-przychodzący radni będą umieli odpowiedzieć na niektóre z naszych pytań.

Co z naszą historią?
Historia to element naszej tożsamości – tam szukamy naszych korzeni, naszych obyczajów i wartości, którymi się kierujemy. Należy więc spytać jak radni Ochoty powinni kreować politykę historyczną, propagować postawy patriotyczne i promować historię dzielnicy? Można ograniczać się do promowania uroczystości rocznicowych i ochrony miejsc pamięci, ale można także np. stworzyć mapę historyczną Ochoty, organizować imprezy, rajdy, wycieczki po takich miejscach. A może dałoby się np. spowodować powstanie filmu, który pokazywałby naszą dzielnicę i jej historię? Czy przez taki film, możliwe będzie szersze wprowadzenie do ochockich szkół historii naszej dzielnicy?
Są na terenie naszej dzielnicy miejsca, które czekają na właściwe upamiętnienie, odpowiednie do swojego znaczenia historycznego. Czy radni zdołają doprowadzić do tego by zająć się poważnie, takim unikalnym w skali miasta i kraju miejscem, jakim jest „Reduta Ordona”? Czy powstanie kiedyś muzeum „Zieleniaka” upamiętniające tysiące mieszkańców Ochoty, którzy zostali tam zamordowani w 1944 roku?

Co z ekologią i ochroną środowiska?
Wiemy, że warto chronić otaczające nas środowisko i dbać o to, by było prawidłowo zagospodarowane i utrzymywane. W związku z tym chyba warto dążyć do opracowania planów zagospodarowania przestrzennego dla rejonu całej Ochoty w tym do tak newralgicznych obszarów jak Plac Narutowicza. A może pójść odrobinę dalej i stworzyć zestaw spójnych projektów zagospodarowania terenów zielonych, a następnie realizować te projekty w miarę posiadanych środków.
Mówimy o zagrożeniach hałasem i różnorodnymi zanieczyszczeniami, ale czy istnieje mapa dzielnicy obrazująca stan tych zagrożeń? Przecież wnioski płynące z analizy tych zagrożeń mogą posłużyć do właściwego planowania terenów zielonych, ścieżek i chodników.

Czy śmieci są miejskie czy dzielnicowe? 
Uchwała „śmieciowa” Rady Miasta pozbawiła dzielnice możliwości istotnego wpływu na zbiórkę odpadów w swoim terenie. Ale czy dzielnica nie mogłaby dokonywać stałego przeglądu sytuacji „śmieciowej”, a wnioski i zalecenia systematycznie przekazywać do odpowiednich służb miejskich? Czy dzielnica nie mogłaby robić więcej i nie tylko przekazywać, ale i skutecznie egzekwować sprzątanie tych śmieci?
Mówimy wiele o segregacji odpadów, ale może przedstawiać ludziom precyzyjne i stałe informacje dot. selekcji tych odpadów, bo wiedza o tym nie jest chyba wystarczająca.
A swoją drogą czy dzielnica, wzorem wielu miast w innych krajach, mogłaby organizować okresowe zbiórki np. mebli, sprzętu AGD, elektroniki? Przecież wyraźnie widać, że ograniczenie się tylko do wskazania adresów punktów gdzie można takie elektro-śmieci oddawać, jest niewystarczające.

Infrastruktura – co może dzielnica?
Chcemy by Ochota była dobrze skomunikowana z innymi dzielnicami, chcemy mieć dobrze rozwiązane węzły komunikacyjne i sprawną komunikację miejską. Trzeba mieć na uwadze, że inwestycje w tym zakresie przekraczają znacznie kompetencje i możliwości dzielnicy – to zakres działania miasta i to często z udziałem skarbu państwa. Ale czy dzielnica i jej radni nie powinni stale zabiegać o takie sprawy? Czy nie powinni inicjować i opiniować takie inwestycje, a także lobbować na rzecz zabezpieczenia środków na ich realizację? Przecież każda z takich inwestycji powinna być poprzedzona analizami, wariantowymi projektami i kalkulacjami – i tu jest miejsce na działania mieszkańców dzielnicy i ich radnych.
Czy, niezależnie od tych wielkich planów, radni dzielnicy nie powinni inicjować powstanie mapy zagrożeń komunikacyjnych określających strefy gdzie występują kolizje na styku pieszy-samochód-rower? Przecież na podstawie takich analiz można weryfikować przebieg ścieżek, chodników, przejść dla pieszych, usytuowanie przystanków itd.
Czy wreszcie nie należałoby się zająć sprawami parkowania samochodów i wszech-obecnymi słupkami? Czy tak trudno jest choćby podjąć próbę pogodzenia interesów kierowców i pieszych? Przecież wszyscy oni są równoprawnymi obywatelami naszej dzielnicy i naszego miasta.

To nie wszystko – to dopiero początek
To, o czym mówimy powyżej to tylko część pytań, które możemy zadać naszym kandydatom na radnych dzielnicy. W kolejce czekają również inne problemy, takie jak: zagadnienia bezpieczeństwa, budowa hal sportowych i boisk szkolnych, komunikacja i polityka społeczna, uruchomienie aktywności ludzi w wieku 50+, czy wreszcie służba zdrowia, szkolnictwo, sport, kultura... Każdy z tych obszarów to temat na oddzielne opracowanie i na pewno sporo roboty dla naszych radnych.
Niezależnie od wszystkiego konieczna jest jeszcze dokładna analiza i posprzątanie tego co zostało „rozpaprane” przez poprzedników. Tu już nie ma znaków zapytania - ślimacząca się budowa hali targowej na Banacha, bazarek przy Grójeckiej czy teatr Ochoty – to wymaga mocnej, skutecznej interwencji wszystkich naszych radnych i władz dzielnicy.
Wybory to dopiero początek. Teraz trzeba się przygotować do realizacji planów – tych wielkich i tych mniejszych. Wiemy jak to zrobić i wskazujemy kto to może zrobić – to nasi radni, których wybierzemy w listopadzie.

Komitet Prawa i Sprawiedliwości dzielnicy Ochota
Czytaj dalej »

Kto i z czym do wyborów? - dodatek wyborczy do Nowej Ochoty


Wybory samorządowe to czas decyzji, a poprzedzająca je kampania wyborcza to konfrontacja przeszłości z planami na przyszłość. Teoretycznie wszyscy wiemy, że należałoby przy tej okazji rozliczyć „wybrańców” z poprzedniej kadencji i krytycznie ocenić obietnice kandydatów pretendujących do władz na kadencję następną. Tylko, że rzeczywistość wygląda inaczej i często dobry „bajer” kandydata przesądza o jego wyborze. Warto więc, na czas kampanii wyborczej, włączyć myślenie i to bardzo krytyczne, bo i na naszym, ochockim podwórku nie brak przykładów zwykłej manipulacji i przekłamań wyborczych.
Ulotki, plakaty, banery, gazetki itd. często przedstawiają kompletnie „bajkowe” programy. Ze strony niektórych ugrupowań i kandydatów mamy ładnie brzmiące obietnice realizacji wspaniałych inwestycji, których koszty, format i możliwości wykonania nijak się mają do realnych możliwości i kompetencji radnego i dzielnicy. To taka, ładnie opakowana, „ściema wyborcza”, przeznaczona na to, że może wyborca to kupi. Rozglądając się dokoła widzimy kandydatów „wielce zasłużonych” w poprzedniej kadencji. Z ich materiałów wyborczych wynika, że dokonali cudów w swoim okręgu wyborczym, a jeżeli nie dokonali czegoś sami to „twórczo popierali” każde przedsięwzięcie. Czasem taki kandydat dyskretnie przemilcza swoją poprzednią przynależność partyjną, trochę się przefarbuje i przystępuje do kolejnych wyborów jako całkiem nowa osoba.
Nie zawsze tak musi być, ale żeby to zauważyć wystarczy tylko patrzeć nieco uważniej.
Sensowny program wyborczy i możliwość jego realizacji to nie jest zadanie do zrealizowania przez jedna osobę – do tego potrzebny jest zespół ludzi. Jest chyba oczywiste, że do tego konieczna jest współpraca grupy osób, które współtworzą program wyborczy i równocześnie będą jego realizatorami.
Jako Komitet wyborczy PiS –u nie mamy zamiaru obiecywać cudów i rzeczy niemożliwych do realizacji, choć wyglądających bardzo atrakcyjnie. Mamy określone poglądy polityczne, ale nie limitują one naszego podejścia do spraw istotnych dla naszych społeczności lokalnych. W wielu przypadkach konieczna jest kreatywność, ale równocześnie ciągłość i konsekwencja postępowania. Nie mamy zamiaru, naśladując obecnie rządzących, wykreślać z zamierzeń dzielnicy wszystkiego, co nie jest naszą propozycją. Oczywiście, potrzebne jest rozliczenie i naprawa błędnych, szkodliwych dla interesu społecznego decyzji, ale równocześnie konieczna jest rzetelna analiza i kontynuacja zamierzeń uzasadnionych i pożytecznych. Chcemy być odbierani jako zespół ludzi przedstawiających spójne i możliwe do realizacji propozycje, ale równocześnie otwartych na to co proponują inni i co może przynieść pożytek naszej społeczności.
Z takim przesłaniem idziemy do tych wyborów.

Komitet Prawo i Sprawiedliwość dzielnicy Ochota
i Redakcja gazety „Nowa Ochota”
Czytaj dalej »

wtorek, 28 października 2014

Bałagan w śmieciach - Nowa Ochota, październik


W nie tak dawnych i słusznie minionych czasach pewien satyryk kpił z ówczesnej władzy, mówiąc, że większość swojego wysiłku kieruje na walkę ze skutkami własnych decyzji. Patrząc na sprawę wywózki śmieci w naszym mieście, trzeba stwierdzić, że dowcip jest stale aktualny i jest właściwie prostym stwierdzeniem faktu. Bałagan w śmieciach, jaki wprowadziła swoimi decyzjami pani prezydent HGW i jej grupa radnych, dotyka nas wszystkich. Na Ochocie praktycznie nie ma już budynku, który nie byłby w jakimś stopniu dotknięty tym problemem i sądzić należy, że tak samo jest i w innych warszawskich dzielnicach. Najzabawniejsze jest to, że wszyscy „zamieszani” w sprawę - tzn. ci mniej lub bardziej odpowiedzialni - są pełni dobrej woli, nowatorskich pomysłów i mają z tym huk roboty. Słyszałem nawet o pomyśle wprowadzenia policji śmieciowej, która miałaby karać niesfornych „producentów śmieci”,  czyli każdego z nas – za niewłaściwe używanie śmietnika, nieskuteczną segregację czy inne tego typu przewinienia. To się nazywa twórcza kreacja i tworzenie nowych stanowisk pracy i nowych zadań.
Przypomnijmy: mieliśmy system wywozu śmieci, który działał w miarę sprawnie i trochę kosztował – teraz, po reformie, mamy system, dzięki któremu trudno doprosić się o wywózkę śmieci a kosztuje to około 50% więcej. I komu to przeszkadzało?
Z całej tej sytuacji można żartować, ale w obecnym układzie władzy sprawa jest raczej beznadziejna. Problemy „śmieciowe” rozstrzygane są w gabinetach urzędników na szczeblu miejskim i nawet władze dzielnicy mają tu niewiele do powiedzenia. Można oczywiście próbować poprawiać stan istniejący i zastanawiać się co zmienić w skali pojedynczego śmietnika czy nawet dzielnicy, ale tak naprawdę, właściwa poprawa sytuacji może nastąpić dopiero po zmianie władzy w mieście.
Czekają nas wybory i mamy prawo żądać rozliczenia winnych tego stanu rzeczy, a potem oczekiwać wprowadzenia takich rozwiązań, które posprzątają ten „śmieciowy bałagan”.






Andrzej Kończykowski

Czytaj dalej »

MÓJ RAKOWIEC Odc. 18. Kapliczka przy ul. Dickensa - Nowa Ochota, październik

Był wielki ponad hektarowy plac, a wokół, wśród pól i nieużytków budowlańcy przygotowywali się do budowy nowych bloków rozszerzającego się w szybkim tempie Rakowca. Na placu tuż przy ul. Siemieńskiego stały dwa baraczki. Większy z wejściem od ul. Dickensa był naszą kapliczką. Za nim był drugi , w którym odbywały się lekcje religii, z malutkim pomieszczeniem, w którym w iście spartańskich warunkach mieszkał ks. Romuald Kołakowski, pierwszy proboszcz parafii Opatrzności Bożej. Kapliczka była też nieduża, w środku mieściło się niewiele osób, większość wiernych w czasie mszy stała na zewnątrz, czy to upał, czy to deszcz, czy to mróz. Trzeba było, mimo otwartych drzwi i donośnego głosu księdza Romualda ,mocno wytężać słuch. Wtedy - w początkach lat 60-tych - nie było mowy o mikrofonach i głośnikach, które obecnie tak ułatwiają kapłanom życie. Ksiądz proboszcz był słusznego wzrostu, a powała nad głową była tak nisko, że w czasie podniesienia ręce trzymał nie nad głową, lecz wyciągnięte przed siebie na wprost twarzy. W  naszej kapliczce przyjąłem Pierwszą Komunię Świętą z rąk uwielbianego przez dzieciaki i dorosłych księdza Romualda, a kilka lat później przyjąłem sakrament bierzmowania. Ksiądz Romuald znał nas -  wszystkie dzieciaki Rakowca z imienia i nazwiska, wiedział, gdzie mieszkamy, wiedział, kim są i co robią rodzice. A wszyscy  rodzice (moi również) co miesiąc składali "cegiełkę" na budowę kościoła na naszym wielkim placu. Plac i kapliczka zawsze tętniły życiem. Lekcje religii odbywały się dwa razy w tygodniu, a nasz (wtedy jeszcze wielki plac) służył nam - dzieciakom z Rakowca jako stadion. Cały był porośnięty trawą, a wokół było coś w rodzaju "bieżni". W głębi, od strony ul. Majewskiego stał krzyż, a my dzieciaki z Rakowca zawsze przed lub po religii urządzaliśmy sobie wyścigi na jedno, dwa, trzy okrążenia. Start i meta były pod krzyżem. I zawsze było tak, że w zapamiętaniu podczas naszych zawodów zapominaliśmy spojrzeć na zegarek...Wtedy ksiądz Romuald wychodził z "baraczku edukacyjnego" i wołał: ile jeszcze macie okrążeń do końca? - Dwa! - odkrzykiwał któryś z nas. - O nie, nie! - dokończycie po religii i kiedy przebiegaliśmy koło baraczku zgarniał nas rozpostartymi ramionami jak stado kurcząt wprost do salki katechetycznej. A po religii sytuacja powtarzała się, bo następna grupa ganiała na wyścigi wokół placu. O budowie kościoła, okrojeniu (dwa razy!) naszego placu i związanych z tym "dziwnych przypadkach" napiszę w jednym z następnych odcinków "Mojego Rakowca". We wrześniu, w odcinku pt. "Krawiec", napisałem, że zakład krawiecki był na rogu ul. Pruszkowskiej i Sanockiej. Zakład mieścił się oczywiście na rogu Pruszkowskiej i Jasielskiej!







Andrzej Jegliński

Czytaj dalej »

poniedziałek, 27 października 2014

Pan Leoś z ul. Grójeckiej - Nowa Ochota, październik

-  Panie redaktorze! - Pan Leoś wyciągnął do mnie obie ręce na ul. Korotyńskiego -
 głosujemy za miesiąc!
- Tak, panie Leosiu, wybierzemy naszych radnych, prezydenta Warszawy...
- A wiesz pan, panie redaktorze jakie rozwydrzone myśli chodzą mi po głowie? Pan Leoś
  uśmiechnął się szeroko. - Chciałoby mi się, żeby wygrali tacy jedni...Piękni i Szlachetni, bo to dobre i  uczciwe ludzie są... Nie chcę już tych, co w koalicji do tej pory rządzili,  niech ich diabły drapną! I nie chcę żadnych innych meteorytów, co to spadają u nas w dzielnicy nie wiadomo skąd i jak! Takie toto ni to z mięsa, ni to z pierza - słowami nas gwałcą i za pomocą megafonów próbują dostać się do naszych mózgów. Bo pan wie, panie redaktorze, która krowa mało mleka daje?

I zmrużył pan Leoś porozumiewawczo oko, uchylając z gracją kapelusza...

Czytaj dalej »